Różowy październik się kończy. W Jaśle o zdrowiu rozmawia się dalej

Zacznę od gościnności, bo to ona zrobiła w Jaśle największe wrażenie. A potem skala. Jak na nieduże miasto – mega duże wydarzenie. Przyszło około 150 kobiet. W sklepach wykupiono wszystkie różowe rzeczy.

Ale najważniejsze jest co innego.

Gosia Buba, położna i nasza ekspertka, robi w Jaśle spotkania o zdrowiu kobiet od lat. Razem z dziewczynami ze Stowarzyszenia dla Zdrowia Kobiet zbudowała coś, czego nie zrobi żadna kampania: community. Różowy październik się kończy, a one dalej się spotykają. Dalej rozmawiają o zdrowiu. I dalej pytają: „Co Was interesuje? Powiedzcie, a zrobimy o tym kolejne spotkanie”.

Na naszym spotkaniu było tak samo. Dziewczyny wypisywały na kartkach pytania – o zdrowie, o ciało, o miednicę. Trafiło do nas ponad 30 zagadnień. To jest mega dużo. Nagramy z nich webinar.

Atmosfera? Bez barier, bez dystansu. Serio, warto było przejechać te kilkaset kilometrów. Nie mówiąc o tym, że Beskid Niski to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce.

Zobaczcie zdjęcia.

Wracam z Jasła z jedną myślą: takie inicjatywy jak Ciałozmienna są po prostu potrzebne. Nie tylko medialnie, nie tylko w social mediach. Na początku i na końcu zawsze chodzi o ludzi. O konkretne problemy, obawy, nadzieje, sukcesy i porażki.

Dziękuję, Jasło.

Monika